Na peronie 9 3/4 na waliskach siedziała 15 letnia dziewczynka o szarych oczach, białej skurze i długich gęstych czarnyh włosach. Patrzyła ona na swoją 13 prawie 14 letnią siostrą która rozmawiała ze swoim chłopakiem Lucjuszem Malfoyem, jak ona go nienawidziła. Ta oto dziewczyna to Bellatrix Black, z szlachetnego rodu Blacków jej młodsza siostra to Narcyza Black a najmłodsza z nich to Andromeda Black która jeszcze nie poszła do Hogwartu. Nagle przyjechał pociąg Bella wstała i poszła szukać wolnego przedziału. Bellatrix znalazła wolny przedział, chciała położyć waliskę na pułce ale nie dosięgała, więc staneła na krześle już położyła ją chciała zejść ale nie zdążyła bo ktoś wszedł do przedziału. Bella spadła i mocno by się stłukła gdyby nie znana jej osoba szybko ją złapała. Był do wysoki chłopak o czarnych włosach ciemnych oczach i białej jak śnieg skurze.
-Powinnaś uważać, mocno mogłaś się stłuc.-powiedział i delikatnie opuścił ją na podłogę.
-Dzięki.
-Jestem Tom Riddle.
-Bellatrix Black.
-Black? Z tych starych rodów Blaków?
-Tak.
-Twoja siostra to Narcyza Black, prawda?
-Tak, skąd ją znasz?
-Lucjusz nic tylko mówi o niej.
-Słuchaj widze żę idziesz na 5 rok tak jak ja, nie mów że jesteś...-ale nie dokonczyła bo wpad w jej słowo
-W slytherinie? Tak jestem.
-Ciekawe...
-Wiesz ładna jesteś, niech zgadne nie nawidzisz mugoli i szlam oraz każdy uważa że jesteś bez duszna co poczęści jest prawdą.
-Z kąt to wiesz?
-Potrafie to wyczuć usta mogą kłamać ale oczy nie.
-Poowiecmy że może cię polubie ale może bo jesteś troche straszny.
-Ciebie już lubie uwiesz mi nie jestem taki straszny jak sobie to wyobrażasz.
Nie wiadomo z kąt ale nagle coś go pchneło do tej dziewczyny. Poczuł coś czego nigdy nie czuł, pragną tej dziewczyny chciał mieć ją przy sobie chciał aby należała do niego. Długo jesze ze sobą rozmawiali gdy nagle ku im oczom ukazał się Hogwart.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz