poniedziałek, 14 października 2013

Rozdział 2 Carry White

Bellatrix była już w wielkiej sali, rozeżała się kilka miejsc od niej siedział Tom obok niego po prawej stronie siedział Lucjusz, Rokwood i Avery. Nagle jak co roku pierszoroczni zostawali przydzielani do domów. Mineło dużo jusz osub.


-Syriusz Black.
-Gryffindor!!!
-Co!!!-krzykneła Bellatrix.
Mineło kilka osub.
-Severus Snape.
-Slytherin!!!    
                                                Kilka godz. puzniej.
Bellatrix siedziała na kanapie i czytała czarną ksiąszke, tytuł był napisany na srebrno.
-Historia Czarnej Magii, ciekawa?
Z nikond koło niej pojawił się nie kto inny jak Tom Riddle.
-Co? A książka, tak nawet tak.
-Interesujesz się czarną magią?
-Tak.
-Nie dziwie się, mnie też fascynuje. Wydajesz się smutna, czy coś się stało?
-E mój kuzyn Syriusz trafił do Gryffindoru, przeklęty zdrajca własnej krwi on zawsze był inny w odrużnieniu od jego starszego brata Regulusa, tam siedzi.-wskazała na 14 letniego Regulusa Blacka który rozmawiał ze swoją koleżanką Carry White.
-Widze że slytherin jest zapchany  Blackami ty, Narcyza, Regulus. Naarcyza jest w wieku Regulusa, prawda.
-Tak. Ej ty jesteś prefektem co nie.-wskazała na jego odznakę prefekta.
-Tak.
-Zawszę chciałam być prefektem tylko nauczyciele uważają że nie mam pewnych kfalifikaci, napszykład uważają że jestem zabardzo nerwowa i specyficzna do zostania prefektem.-powiedziała na co tom się zaśmiał.
-Czasem takie zalety są przydatnę.
-Czasem.
Obojga było dobrze w swoim toważystwie.
                                         

                                                       ***
Carry White dziewczynka z horroru ,, Carry''  Stephena Kinga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz